followers


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bizu.for.everyone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bizu.for.everyone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

call me CRAZY.

Post po ponad dwóch tygodniach. W sumie mogłabym znowu ponarzekać na życie/świat/to, że nie mam się w co ubrać/na pogodę/na lato/na wakacje/na cokolwiek, ale uwaga, uwaga - nie tym razem!
 
Tym razem stwierdzę fakt. Fakt, który widać gołym okiem i aż wierzyć się nie chce, że tak właśnie jest. Otóż: jestem przepełniona fashionową (neologizm pierwsza klasa!) prostotą. Tak przepełniona, że topię się w niej i zachłystuję za każdym razem kiedy spoglądam na to, co tu wstawiam. Nie, żebym nie miała w sobie pierwiastka wariata, bo przecież jestem taka szalona... Tu przemawia przeze mnie śmiech z samej siebie. Polecam.
Ja po prostu tak już mam, że nie zakładam na siebie miliona warstw, nie robię z siebie clowna i nie chcę, żeby ludzie patrząc na mnie zastanawiali się, czy uciekłam z balu przebierańców czy innej tego typu imprezy.
Więc dzisiaj, ta dam! wow! brawa! szaleństwo w czystej postaci! czerwony top! Szał jest, dupę urywa! Oh yeah!
Taki właśnie paradoks - nie mogę wysiedzieć spokojnie w miejscu, zawsze muszę coś robić i być czymś zajęta, a z wyglądu... nuda! Flaki z olejem!

Dodam jeszcze, że baleriny w kropki już widzieliście, szary szalik również; jeansy też. I żeby nie było "a nie mówiłam?".

fot. Łukasz Trzeciak
Diverse shoes / blezer: nn

poniedziałek, 28 stycznia 2013

mix 01'13

Tak sobie pomyślałam, że mam wiele zdjęć, które nie są nigdzie publikowane... Więc raz na jakiś czas (mam nadzieję, że na koniec każdego miesiąca), kiedy już uzbiera się ich trochę, wrzucę je w postaci megamixu :) Na początek styczniowy - tylko i wyłącznie :)
n-joy!
 
I realised that I've many pics which are not published anywhere. So off and on I'll make mixes. To start with - first mix - January only.
n-joy!
 
 

wtorek, 1 stycznia 2013

GIVEAWAY!

Już jakiś czas temu, razem z Biżu.for.everyone podjęliśmy decyzję, że któregoś pięknego dnia uraczymy świat wspólnym konkursem. Ta historyczna chwila nadeszła właśnie teraz!
Cała akcja rozgrywa się na facebook'u, dlatego wklejam wiadomość, która została opublikowana razem z konkursowym zdjęciem - esencją zasad :)

"Nowy Rok zaczniemy od konkursu - żeby umilić Wam ciężkie chwile po całonocnej zabawie zasady są banalne:
- polubić fanpage Biżu.for.everyone
- polubić fanpage e - p a s s h i o n
- dodać komentarz pod tym postem
Na zgłoszenia czekamy do piątku, 04.01.2013, do godziny 23.59.
Do wygrania jest wisiorek od Biżu.for.everyone!
Do dzieła
 

 
Ten wisiorek mogliście też zobaczyć w poście 'springish winter' :)
 
You can watch this pendant also in ' pringish winter' post :)

czwartek, 27 grudnia 2012

springish winter.

Okej, jest przerwa, są zdjęcia, jest i post! Radość moja nie zna granic i mam nadzieję, że nie będzie to pierwsze i ostatnie wyjście zdjęciowe w tej świątecznej przerwie.
Jak na zimowy czas przystało mam pewne doświadczenia związane z przedświątecznym-szałem-zakupów, jaki ogarnia społeczeństwo w ostatnim miesiącu roku.
 
Ok, I've got a break, I've got pics, I've got a new note! I'm so happy and hope that it won't be the last walk with taking photos during my Christmas break. If it comes to winter time... I had a bad experience connected with before-christmas-shopping-time which sweeps whole socjety during the last month of the year.
 
Wybrałam się do mojego ulubionego sklepu, w którym można znaleźć ubrania na każdą okazję i nieokazję i... i nie znalazłam dla siebie absolutnie nic! Z jednej strony mama przypominała mi, że święta już niedługo i muszę wybrać sobie jakieś prezenty, z drugiej sama nie rozumiałam tej sytuacji. No bo JAK TO JEST MOŻLIWE???!
W efekcie wyszłam ze sklepu z pustymi rękami, ale powróciłam tam 23.12 - z nadzieją, że ludzie nie będą robić prezentowych zakupów na ostatnią chwilę. Miałam rację - kolejek do przymierzalni zero, do kas tak samo, a na wieszakach w końcu pojawiły się  ubrania, które mi się podobały.
 
I decided to go to my favourite shop, where you can find clothes for all occasions and... and I didn't find anything! On the one hand my mother was saying that Christmas is coming and I have to choose some gifts for myself but on the other hand I couldn't understand this situation. Cause HOW IS IT POSSIBLE???!
Finally I came back home with nothing but decided to go there again 23.12 - hoping that people won't do they christmas shopping at the eleventh hour. And I was right - neither queue to the fitting rooms, nor to checkouts.
 
Tak oto do mojej szafy trafiły burgundowe rajstopy. I żaden mróz mi nie przeszkodzi w chodzeniu z spódnicy, o!
 
So that was the way my burgundy tights turned up in my wardrobe. And no freez can interrupt me in wearing skirts, yeah!


 



 



fot. Łukasz Trzeciak
pendant: biżu.for.eveyone / tights: H&M
 
PS. Ten sweterek możecie też znaleźć również tutaj. Doskonały dowód na to, że zmienia swoje oblicze w zależności od kontekstu :)
 
PS. You can find this jersey also here. It's a very good example that it can change it's countenance in different contexts :)