followers


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WPUW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WPUW. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2013

mix 01'13

Tak sobie pomyślałam, że mam wiele zdjęć, które nie są nigdzie publikowane... Więc raz na jakiś czas (mam nadzieję, że na koniec każdego miesiąca), kiedy już uzbiera się ich trochę, wrzucę je w postaci megamixu :) Na początek styczniowy - tylko i wyłącznie :)
n-joy!
 
I realised that I've many pics which are not published anywhere. So off and on I'll make mixes. To start with - first mix - January only.
n-joy!
 
 

wtorek, 25 grudnia 2012

silence.

Przez długi czas nic konkretnego na blogu się nie działo, ale mam kilka spraw na swoje usprawiedliwienie.
Po pierwsze - studia - żadna nowość, ale... przed świętami miało się zakończyć kilka projektów, w których brałam bardzo czynny udział, stąd nawał pracy i obowiązków. Na szczęście wszystkie z nich zakończyły się sukcesem! Inną częścią tego problemu jest mój licencjat, który leży i kwiczy, mimo tego, że spędzam nad nim sporo czasu.
Po drugie - zima - również żadna nowość, ale... od rana do wieczora siedzę na wydziale i nie mam kiedy zrobić zdjęć. Jak kończę zajęcia to już jest ciemno, a w ciągu dnia nie mam możliwości wyjścia w plener. Weekendy też odpadają, niestety, bo praktycznie zawsze mam zajęte i nie mogę znaleźć chwili na blogowanie. A nawet jeśli nie mam żadnych planów to nie jestem w stanie się ruszyć z domu, bo przecież pomieszkać też trzeba.

Mam cichą nadzieję, że ta przerwa świąteczna będzie aktywnie przeze mnie wykorzystana i zaowocuje kilkoma sesjami :)

Wspomniałam wcześniej o projektach, w których brałam udział i z dumą mogę pochwalić się jednym z nich - filmem. Był to warunek zaliczenia jednego z przedmiotów (zaplanowanie i zrealizowanie dowolnego projektu), my wpadłyśmy na pomysł zrobienia filmu o wydziale z lekkim przymrużeniem oka.

 
Wystąpiłam tu w kilka rolach - aktora (w sumie to mimowolnego statysty), operatora kamery, scenografa oraz montażysty. Słowem - było co robić, ale efekt jest nieziemski (przynajmniej dla mojej grupy projektowej ;) ).

n.joy!

PS. film można obejrzeć też na youtube - polecam!