followers


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2014

long, long way.

Ostatnio była spódnica, to teraz czas na dres! To już drugi na blogu - WOW! O pierwszym było w poście souvenirs, jako o pamiątce wyrwanej z zalewy tandety wszelakiej.
A tym razem dresik jako turboprzygotowanie do podróży. Bo jak podróżować z jednego końca Polski na drugi jak nie w dresie?
Krótkie story porównawcze - Waw-Zak i z powrotem w dresie. Było wspaniale. No, prawie, bo towarzystwo w drodze powrotnej, konkretniej od Krakowa do Warszawy, było tak rozentuzjazmowane, że nadawało przez całą podróż. Wiem już wszystko - od tego, jak powinno się zapinać pasy w autokarze, przez plan podróży do Lizbony, to, że jedna z dziewczyn zna Warszawę i poprowadzi resztę, po newsa z ułamaną nóżką w walizce jednej z podróżujących. I jeszcze wiem, z czym miały kanapki. Bo lunch time w środku nocy był obowiązkowy. Tak obowiązkowy jak narzekanie, że 'jedzenie o tej porze...' blablabla. Surround sound wybitny.
A teraz relacja Waw-Gda - w jeansach. Masakra. Po prostu MASAKRA! Tyle w temacie. No, chyba, że przekonuje Was to, że podróż z Zakopanego do Warszawy tak bardzo mnie zmęczyła, że nawet jeansy mi potem przeszkadzały (bo ten szalony dystans pokonywałam jednego dnia, z godzinną przerwą na przesiadkę - żalę się, nie chwalę). Ale ja tego nie kupuję. Totalnie nie!
 
Więc dres bije wszystko na głowę, ot co! A outfit nie z podróży, tak tylko do niej nawiązałam ;)
 
 
fot. Łukasz
 
 trousers: New Yorker / top: H&M
PS. Łączenie kamizelki z kurtką już było tu, a top tutaj w wydaniu jesiennym (to chyba moje ulubione połączenie) i w wersjach letnich tu i tu.

niedziela, 3 marca 2013

SnowTime 2013

Tym razem krótka relacja i usprawiedliwienie w jednym. Prawie dwa tygodnie nic tu się nie działo, a to dlatego, że organizowałam studencki wyjazd zimowy. Urwanie głowy nie z tej ziemi, ale na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem, iwszyscy wróciliśmy cali i zdrowi do domu.
 
A teraz zapraszam do Zakopanego, gdzie na ulicach śniegu jest coraz mniej, jednak mimo to atmosfera górska daje się we znaki w każdym zakamarku tej miejscowości.
Outfit wyjazdowy, bardzo sportowo-zimowy. Potwierdzenie, że zima w ogromnymi kurtkami snowboardowymi jest super i że widoki ze stoku również są super! Jako dopełnienie i wisienka na torciku - torba ekologiczna DIY :)
 



 fot. Łukasz Trzeciak || me
 
bag: DIY / jacket: Bonfire / cap: nn