followers

poniedziałek, 16 lipca 2012

DIY - leaves

Wakacje - czas nic-nie-robienia, pracowania albo robienia-różnych-dziwnych-rzeczy. U mnie akurat to czas robienia wszystkiego po trochu. Z kategorii "różne dziwne rzeczy" padło na przerabianie ubrań, choć to i tak za dużo powiedziane.

Kiedy zorientowałam się, że w domu mam kilka kolorów farb akrylowych (całe 4!) postanowiłam postawić je w zasięgu wzroku, bo nigdy nic nie wiadomo i kreatywność przychodzi w najmniej oczekiwanych momentach. Tak więc farby stały na parapecie i czekały na przebłyski "chce-mi-się-zrobić-coś kreatywnego" ładnych kilka dni. Czekały, czekały i się doczekały.

Pierwszym obiektem moich artystycznych i pełnych polotu tortur stały się białe skarpetki, ale o tym innym razem. Po skarpetkach przyszedł czas na sukienkę, ale o tym też przy innej okazji. A później to już było z górki.

Biały t-shirt jaki jest każdy widzi, w prawdzie dobrze, że był gładki, bo czasem taki właśnie się przydawał, ale cóż... nic nie trwa wiecznie. Zatem białe nie jest już tylko białe, ale i kolorowe.





Motyw liści przyszedł z krzaka, podczas spaceru z psem. Całkiem niedawno panowała moda na pióra, teraz na azteckie wzory. Logicznie rzecz ujmując - u mnie są liście. Azteckich motywów nie lubię, pióra owszem, ale nie znalazłam jeszcze takich, które spełniałyby moje oczekiwania, więc mam liście z krzaka pod blokiem, o. Wy miejcie azteckie bazgroły, a ja się będę cieszyć swoim liściastym DIY.




fot. Łukasz Trzeciak

Jest ciekawie, jak na pierwsze tego typu występy. Już teraz wiem, że długa droga przede mną i będą szafowe rewolucje. Szczególnie będę się znęcać nad nudnymi i dawno nienoszonymi ubraniami. A jak już się za nie wezmę, to końca nie będzie widać.

t-shirt: DIY

11 komentarzy:

famfaramfam pisze...

masz genialny płaszczyk! Jestem nim zauroczona ;d


zdjęcia nie ja przerabiam tylko mój chłopak: zuru26.blogspot.com ;)

Kasia pisze...

Ooo, kurcze! Ale Ty jesteś pomysłową Duszyczką! :) Takie pomysłu na DIY jeszcze nie widziałam i jeszcze jak świetnie Ci to wyszło, jestem pod wrażeniem! :) Pięknie wyglądasz! Widać, że spacery z psem tez potrafią być inspirujące. :D

Pozdrawiam! :*

EM pisze...

bardzo ladna bluzeczka, fajny pomysl :) zapraszam do nas :)

My Fashion Place pisze...

świetne DIY
pozdrawiam

MrsMargaret pisze...

świetnie Ci wyszło :)!

URBAN BEINGS pisze...

sprytny pomysł :)

My Fashion Place pisze...

Poszukaj w new yorker. Może jeszcze gdzieś są : )

confessions of a big green eyes pisze...

Kurcze naprawdę pomysłowa jesteś! fajny patent z tą koszulką!

Toni pisze...

Wow, that's such a great idea! Simple, but really cool :)

Fibi pisze...

Dobree :D Muszę tego spróbować ^^

eddy vervaet pisze...

I love your riding boots!